Tytułem wstępu...
Struny La Bella do gitar akustycznych, elektrycznych i basowych zestawiane są z precyzyjnie
zrównoważonych kompletów. Perfekcyjnie zrównoważonych, czyli gdy grasz akord wszystkie struny
wibrują jednocześnie i wszystkie struny są słyszalne równomiernie, żadna nie brzmi dłużej ani
głośniej od pozostałych, efektem jest naturalny zrównoważony pod względem zawartości
harmonicznych dźwięk. Struny La Bella oferowane są ponadto w wielu rozmiarach. Materiały użyte
do ich wykonania to najwyższej jakości stal na struny wiolinowe i rdzenie oraz szlachetne stopy
brązu, złota, srebra oraz stali na oploty strun owijanych. Struny te wykonywane są ręcznie
w USA a wielowiekowe tradycje i doświadczenie firmy dają gwarancję absolutnie najwyższej ich
jakości.
Problem przedłużenia żywotności strun metalowych od dawna nie dawał spokoju zarówno
instrumentalistom jak i producentom strun, zasadniczym czynnikiem powodującym utratę brzmienia
strun jest brutalnie mówiąc pot i brud z rąk osiadający na strunach podczas grania
i wypełniający szczeliny pomiędzy zwojami owijki strun z oplotem. Właśnie, dlatego drut używany
na oplot zaczęto pokrywać warstwami metali szlachetnych, czyli srebra, złota, brązu. Ostatnio
niektórzy z producentów odkryli doraźną i jak reklamują skuteczną metodę zapobiegania
powstawaniu nalotu na strunach. Struny już po nawinięciu oplotu pokrywane są cienką warstwą
polimeru lub innego syntetycznego materiału, co ma przedłużać ich żywotność. Proces ten powoduje
unieruchomienie i usztywnienie oplotu, który powinien pracować podczas drgania struny
i wydobywania dźwięku. Z wieloletnich badań wynika, że każde pokrycie oplotu dodatkową warstwą
jakiegokolwiek materiału powoduje zduszenie dźwięku strun i stłumienie dynamiki oraz wysokich
harmonicznych pasma akustycznego, które normalnie wydobywane są z dobrej jakości owijanych
strun. Struny powlekane jak twierdzą ich wytwórcy mają przedłużoną żywotność tyle, że tak
naprawdę ich brzmienie jest od początku porównywalne do normalnych dobrej jakości strun, które
już utraciły swój dźwięk. Pytanie podstawowe zatem brzmi, po co przedłużać życie strunom, które
nie brzmią już od momentu założenia ich na instrument?
Jest też inny czynnik powodujący, że struny po pewnym czasie należy zmienić, jest to fakt, że
metal poddany naprężeniu, tak jak to ma miejsce w wypadku strun, rozciąga się, co powoduje
minimalną zmianę grubości, a to z kolei wpływa na intonacje. Po prostu struny używane zbyt
długo przestają stroić. Nie pomogą już wtedy czary, warstwy polimeru itp.
STRUNY TRZEBA ZMIENIĆ I JUŻ!
Nie bez znaczenia jest też fakt, że struny pokrywane plastikiem są znacznie droższe niż zwykłe
porządne, dobrej marki struny, czy nie lepiej, zatem trzy razy zmienić komplet i grać
z przyjemnością na strojącym i brzmiącym instrumencie aniżeli wydać fortunę na substytut strun,
który jest właściwie marketingowym trickiem? Odpowiedzi każdy słyszący artysta musi poszukać
sam!